Posty

niech się dzień święty święci

11 lutego - to dobry dzień, aby umrzeć. Sylvia Plath, Wintering This is easy time, there is nothing doing. I have whirled the midwife's extractor, I have my honey, Six jars of it, Six cat's eyes in the wine cellar, Wintering in a dark without window At the heart of house Next to the last tenant's rancid jam And the bottles of empty glitters - Sir So-and-so's gin. This is the room I have never been in. This is the room I could never breathe in. The black bunched in there like a bat, No light But the torch and its faint Chinese yellow on appalling objects - Black asininity. Decay. Possession. It is they who own me. Neither cruel nor indifferent, Only ignorant. This is the time of hanging on for the bees - the bees So slow I hardly know them, Filing like soldiers To the syrup tin To make up for the honey I've taken. Tate and Lyle keeps them going, The refined snow. It is Tate and Lyle they live on,  instead of flowers. They take it...

Tym razem to po prostu sprawa umierania

Po jednym dziecku w każdym kącie mojej głowy: ślepy doktor dopychał je z powrotem a chichoczące pielęgniarki zasłaniały oczy. Powiedz mi coś, czego nie wiem: woda spływa jak pajęczyna. Pająku, pająku, jak się tu dostałeś? Grozi, że zje wszystkie białe kartki, wszystkie tabletki są skórą, kolejnym wcieleniem komety, wielkiej płonącej kuli mojego oka. Krowy, owce i ludzie żyli w tej krainie. Ludzie jedli krowy, owce jadły mi ręce, ludzie jedli też mnie. Zielone ryby na krańcach ich zmęczeń.

Miłość w czasach rozpaczy

"Sama, przeraźliwie sama w przeraźliwym lesie" W. H. Auden, Tym czasom Jestem wszystkimi pieśniami świata, jątrzącą się jamą historii, której strumień biegnie wciąż w dół, wciąż w dół, bo ojciec na dnie morza spoczął koral zagrał jego kośćmi A ja ja ja znów z siebie wychodzę, wycieram grzechy w usta każdego z was staję po stronie świata.

Zupa wiśniowa

Cała byłam zupą wiśniową, którą chłeptałeś i w której grzebałeś, aż moje serce - zgniła pestka - utkwiło ci w gardle. Księżniczko, ten świat jest przedpiekłem, królestwem szatana, a dziewięć kręgów to tylko pewien odcinek kręgosłupa. Kości tłoczą się we mnie, coś rośnie na dnie pustego garnka. Lecz czy ktoś widział gotować zupę wiśniową na kościach?

Wiersz dla Ciebie to znaczy umierać

Virginia Woolf: Byłeś tylko małą kropką na ścianie, rozluźnieniem percepcji, poczuciem nielegalnej wolności, wkroczeniem w świat, który mógł pochłonąć i przetrawić. A czy nie mówiłam, że jestem ciężkostrawna? (Jestem zbyt czysta dla ciebie czy kogokolwiek innego) D. i G. - NIE ZJESZ MNIE.

Ciemność zetknie mnie z prawdą

Roztopiłam się dawno temu. Tego wieczora zgęstniały źrenice moich oczu w słodkim uśmiechu Maryi, która patrzyła ze zrozumieniem. Ja także, jak ona, byłam ofiarą. Nie oddać im ciała, karmić się samą sobą, jądrem drogi mlecznej, powierzchnią spalonego królestwa. Cieszy mnie ta utrata korony? Chwalić blask usłużny, smakować każdego dnia gorzką rtęć świtu, od nocy do nocy wieźć w przyszłość nowe dzieci, do państwa, gdzie władza jest przedmiotem siedzącym na złotym tronie, barwnym snem szalonego gdy zahuczą działa.  Przegryźć trzeba sen. Arielu, Arielu, co się ze mną stało? Liście spadają na dno mojego ciała, serce rozszerza się do pustkowia, na dnie którego morze cicho szepcze o jeszcze jednej drodze, jeszcze jednej niewoli. Tym razem Być może już wiecznej.

Matka szakala

Byłam matką szakala. Mój syn szakal zjadł swojego ojca. Zakopał jego głowę w ziemi. Zakopał jego zęby w ziemi. Zakopał jego serce w ziemi. Nocą jego głowa przyszła do mnie twój syn szakal mnie zabił. Nocą jego zęby ugryzły mnie w udo twój syn szakal nas wyrwał i zakopał w ziemi. Nocą jego serce przyszło do mnie i stało się moim sercem. Twój syn szakal mnie zjadł i zakopał w ziemi. Nocą jego głowa wciąż śpiewa.